Fałszywe smsy

Data dodania: 06.12.2016


Kiedy oglądamy w telewizji konkurs lub chcemy wspomóc kampanię charytatywną, możemy wysłać smsa na konkretny numer. Organizatorzy akcji zawsze informują, jaki jest koszt wiadomości, byśmy świadomie zdecydowali, czy chcemy go podjąć. Są jednak osoby, które wykorzystują smsy, by się wzbogacić na ich autorach.

Każdy z nas choć raz dostał smsa informującego o wielkiej wygranej, spadku albo uczestnictwie w znanym konkursie. Nie wiemy, kogo to numer, więc dlaczego nie miałby nie być prawdziwy? Logicznie myśląc, jeśli nie wysyłaliśmy żadnych zgłoszeń ani nie braliśmy udziału w loterii, taki sms nie ma prawa do nas dotrzeć. Jednak perspektywa dodatkowych pieniędzy robi swoje, a wyobraźnia pracuje. A nuż zgłosiliśmy się gdzieś dawno, a teraz tego nie pamiętamy? A może nasz numer został pomylony z prawdziwym i warto to wykorzystać? Możliwości może być wiele, ale tak naprawdę żadna nie jest prawdziwa.

Ludzie, którzy wysyłają takie smsy, mogą mieć kilka pobudek. Po pierwsze, mogą sprawdzać, czy numer jest aktywny, by za jakiś czas móc wykorzystać go do większego oszustwa. Innym razem wiadomości wysyłane są z numeru premium. Odpowiedź na niego może kosztować od kilku do kilkunastu złotych, a wprawieni oszuści potrafią tak manipulować rozmową, by zostało wymienionych wiele wiadomości. Czasami przynęty są bardziej wyrafinowane niż propozycja wróżby lub erotycznej pogawędki z zaniedbaną przez męża kobietą. Dostaje się smsy o treści: „Potrzebuję pomocy, odpisz szybko!” lub: „Jestem w sklepie, kupić ci coś?”. Wtedy mamy wrażenie autentyczności takiej wiadomości i łatwiej jest nam odpisać. W tej metodzie wykorzystywane są przede wszystkim osoby o wysokim poziomie empatii.

Łatwo jest też nabrać osoby, które często robią zakupy w Internecie. Ofiara dostaje smsa z informacją, że jej przesyłka została dostarczona do paczkomatu, trzeba tylko zalogować się na daną stronę, wysłać smsa na wskazany numer i uzyskać kod dostępu. Najczęściej taki numer należy również do kategorii premium i musimy za niego słono zapłacić. W zamian oczywiście nie otrzymujemy żadnego kodu dostępu ani paczki.

Choć często rozsądek podpowiada nam, że nie wiemy, kogo to numer i prawdopodobnie jest to podpucha, czasem dajemy się zwieść pokusie. Na smsy najłatwiej jest nabrać dzieci i osoby starsze, jednak ludzie w średnim wieku również ulegają oszustom. Dlatego jeśli dostaliśmy wiadomość o podobnej treści, polecamy wpisać ją do bazy nieuczciwych numerów na stronie kogo-to-numer, by ostrzec pozostałe osoby o nieuczciwych zamiarach autora smsa.